Dodano 21.10.2020, Kategoria: , Tagi:

W przypadku walki ze szczurami i gryzoniami nie zawsze klasyczne, domowe sposoby są skuteczne. Populacje szczurów są tak liczne i przyrastają tak szybko, że ich liczebność łatwo może się wymknąć spod kontroli. Jednym ze skutecznych sposobów walki z tymi gryzoniami są zabiegi deratyzacji. Dziś chcemy zająć się właśnie tym tematem, ale w niecodziennym aspekcie. Wielu z naszych klientów bowiem boi się o swoich czworonożnych przyjaciół. Czy można bezpiecznie przeprowadzić deratyzację w gospodarstwie domowym?

Na czym polega zabieg deratyzacji?

Deratyzacja to inaczej odszczurzanie, czyli rodzaj zabiegów przeprowadzanych przez uprawnione do tego celu firmy, których celem jest ograniczenie populacji szczurów i myszy w otoczeniu człowieka. Walka z nimi jest o tyle ważna, że gryzonie, a zwłaszcza szczury są nosicielami wielu wirusów i bakterii, które mogą poważnie zagrażać zdrowiu ludzi. Ich nadmierna ilość w bliskim otoczeniu człowieka, zakładach pracy, zwłaszcza tych produkujących żywność stanowi bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla zdrowia, ale i życia człowieka.

Przeprowadzanie deratyzacji pozwala na zminimalizowanie populacji szczurów. Jest ona jednak tylko wtedy skuteczna, kiedy przeprowadzana jest w odpowiedni sposób, przez uprawnione do tego celu osoby. W naszej pracy wykorzystujemy różne metody deratyzacji. Jeśli byśmy mieli odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje sposób, który zapewnia 100% bezpieczeństwa zwierzętom domowym – musielibyśmy powiedzieć, że nie ma takiej metody. Każda z metod niesie za sobą pewne zagrożenie dla zwierząt domowych, ale można to zagrożenie minimalizować, aby zapewnić swoim pupilom zdrowie. Najpierw poznajmy metody deratyzacji, jakie mamy do wyboru. Istnieją dwie metody deratyzacji: chemiczne i fizyczne. Deratyzacja chemiczna polega na wykładaniu specjalnych trutek mających na celu wyeliminowanie gryzoni. Rodzaj trutki dobierany jest do wielkości zwalczanej populacji, miejsca, czy też gatunku, jaki ma być zwalczony. Metody fizyczne to odpowiednio dobrane do celu (likwidacja lub odstraszenie) pułapki, chwytacze żywołowne, czy też pułapki klejowe bądź sprężynowe.

Dlaczego deratyzacja może być niebezpieczna?

W przypadku zwierząt domowych bezpośrednim zagrożeniem są „wabiki” stosowane w celu zwabienia gryzoni. Mogą bowiem one poza szczurami i myszami niestety zwabić też zwierzęta domowe. Obecnie jedynie w miejscach, gdzie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zwierząt domowych, stosuje się trutki na podajnikach otwartych. Wszędzie tam, gdzie istnieje podejrzenie, że z trucizną mogłyby mieć kontakt zwierzęta „postronne”, stosujemy karmniki deratyzacyjne. Ich konstrukcja jest na tyle atrakcyjna dla gryzoni, że spełnia swe zadanie a na tyle małych rozmiarów, by nie być zagrożeniem dla dorosłych czworonogów. Jeśli chodzi o same preparaty chemiczne, to często w trutkach są stosowane specjalne gorzkie substancje, które są ostrzeżeniem dla psów i kotów, a dla szczurów i myszy nie są w ogóle zniechęcające. W przypadku kotów należy szczególnie zwrócić uwagę na dobór metod deratyzacji do charakteru danego obiektu. W przypadku posiadania kotów użycie zwykłej trutki na myszy jest ryzykowne. Jeśli kot zje zatrutą mysz i w porę nie zostanie podjęte leczenie, może to okazać się dla zwierzęcia tragiczne w skutkach.